?

Log in

Let's have a full house of leather
You've got to earn your leather
W Rosji chcą przeforsować (albo już to zrobili) ustawę o zakazie… 
8th-Apr-2012 11:43 am
Renifer
W Rosji chcą przeforsować (albo już to zrobili) ustawę o zakazie promocji homoseksualizmu.
.
.
W internecie krąży filmik o zbojkotowaniu tego kraju.
.
.
.
.
Jako pierwszy tam pojadę, jeśli ta ustawa wejdzie w życie. Ba, mogę tam nawet zamieszkać.
Comments 
16th-Apr-2012 04:21 pm (UTC)
Ja naprawdę nie mam nic do gejów (nieprzegiętych). Ba! Jeśli już mówimy o orientacji seksualnej, to ja jestem bi i to byłaby hipokryzja, gdybym krzyczał hasła a'la "rozstrzelać gejów" - choć, mimo wszystko, bardziej utożsamiam się z poglądami prawicowymi, to prawdopodobnie "czystym", stuprocentowym endekiem nie jestem. Nie przeszkadzają mi lesbijki czy geje, którzy ukazują sobie miłość na przystanku autobusowym czy w barze. Natomiast baaaaaaardzo irytują mnie ludzie "lgbt", którzy wypowiadają się w telewizji i zasiadają w sejmie. Mam wrażenie, że niedokońca wiedzą, po co się tam znaleźli. Irytują mnie również organizacje lewackie, które same stosują mowę nienawiści do innych środowisk. Chyba nie na tym to ma polegać? (No i ta wszędzie zauważalna "mowa nienawiści" - nie dajmy się zwariować!)

Equality-kink w naszym kraju źle funkcjonuje. Plus, nie, zdecydowanie nie dla adopcji przez pary jednopłciowe. I nie przekonują mnie argumenty typu: "lepiej mieć dwóch rodziców niż jednego" czy "lepiej w homo niż w patologicznej hetero". Byłem wychowywany w rozbitej rodzinie i zdaję sobie sprawę, że chciałbym poznać swojego ojca, a nigdy nie będę mieć takiej możliwości.

Edited at 2012-04-16 04:22 pm (UTC)
16th-Apr-2012 06:12 pm (UTC)
Natomiast baaaaaaardzo irytują mnie ludzie "lgbt", którzy wypowiadają się w telewizji i zasiadają w sejmie. Mam wrażenie, że niedokońca wiedzą, po co się tam znaleźli.

Hmm, w sumie to ja tego tak nie odbieram - może przez sporadyczny kontakt z TV i obradami sejmu. Natomiast to, że w ogóle są i w TV i w sejmie trzeba jednak uznać za pewien postęp.

Byłem wychowywany w rozbitej rodzinie i zdaję sobie sprawę, że chciałbym poznać swojego ojca, a nigdy nie będę mieć takiej możliwości.

Tylko, że jedno tak naprawdę niewiele wspólnego ma z drugim. Wszystko zależy od konkretnych osób - czasem mimo, że rodzina jest rozbita, kontakt jest utrzymywany, czasem jest to niemożliwe bo np. jedno z rodziców nie żyje. Nie bardzo rozumiem dlaczego adopcja przez pary homo miałaby się automatycznie wiązać z tym, że dziecko nigdy nie będzie miało możliwości poznać swoich biologocznych (albo jednego) rodziców.

I mnie jednak zdecydowanie przekonuje argument typu "lepiej w homo niż w patologicznej hetero". Patologia to patologia i zawsze jest szkodliwa. Kompletnie nie rozumiem dlaczego dziecko miałoby się męczyć (być bite, poniżane i inne gorsze rzeczy) tylko w imię tego by mieć "mamę" i "tatę". Jasne, "rodzinka" będzie tradycyjna, ale konsekwencje mogą być tragiczne.
17th-Apr-2012 10:30 am (UTC)
Tylko, że jedno tak naprawdę niewiele wspólnego ma z drugim. Wszystko zależy od konkretnych osób - czasem mimo, że rodzina jest rozbita, kontakt jest utrzymywany, czasem jest to niemożliwe bo np. jedno z rodziców nie żyje. Nie bardzo rozumiem dlaczego adopcja przez pary homo miałaby się automatycznie wiązać z tym, że dziecko nigdy nie będzie miało możliwości poznać swoich biologocznych (albo jednego) rodziców.

Dla mnie ma, bowiem czuję, że dwie matki nigdy nie zastąpiłyby mi jednego z ojców. No bo kto nauczy mnie jak naprawiać samochody, jak łowić ryby, jak robić masę innych rzeczy? Poza tym, mam poczucie, że nie chciałbym mieć dzieci, bo kompletnie nie wiem, jakie wartości ja sam jako ojciec miałbym przekazać swoim dzieciom. A Mama 1 czy mama 2 mi tego nie pokażą, bo odbierają rzeczywistość zupełnie inaczej.

Patologie zdarzają się również w rodzinach homoseksualnych, a z jakichś dziwnych przyczyn nikt o tym nie mówi. "Lepiej w hetero niż w patologicznej homo"? :)

Irytuje mnie fakt, że na zachodzie mówienie "mama" i "tata" jest objawem mowy nienawiści i używa się "rodzic 1" i "rodzic 2".

Edited at 2012-04-17 10:31 am (UTC)
17th-Apr-2012 07:01 pm (UTC)
Poza tym, mam poczucie, że nie chciałbym mieć dzieci, bo kompletnie nie wiem, jakie wartości ja sam jako ojciec miałbym przekazać swoim dzieciom. A Mama 1 czy mama 2 mi tego nie pokażą, bo odbierają rzeczywistość zupełnie inaczej.

Hm, ale może jakbyś miał córkę to jakiś pożytek by z tego był *się zastanawia*.

"Lepiej w hetero niż w patologicznej homo"? :)

Słusznie waść prawisz. Patologia to paatologia, że się powtórzę i mówimy jej stanowcze "nie".

Z tym "rodzic 1" i "rodzic 2" w Stanach to żart, right? *headdesk*
This page was loaded Feb 23rd 2017, 6:29 pm GMT.